Ale mam nadzieję, że udało mi się to jakoś odtworzyć. c:
Dzień zaczął się od odwiedzin sąsiadów, a jeszcze z tego wam nie znana Ola musiała pokazać na co ją stać więc po przywitaniu, spontaniczny pocałunek...
Jak na to zareagował niezbyt przystojny sąsiad ?
Zaczął robić wyrzuty nowo poznanej sąsiadce, a Ola musiała, postawić na swoim ...
Więc uznała, że najprościej będzie uznać go za arcywroga.
Chwilę potem rodzinę Lede odwiedziła maskotka lamy , a dokładniej Uniwersytetu Simowego, jak by to nie brzmiało. I zostawiła "kubeł" - jak ja to nazywam, umożliwia on między innymi sprawdzenie swojej wiedzy i otrzymanie stypendium. Ola skorzystała z tego i sprawdziła swoje umiejętności jednak, nie poszło jej najlepiej ...
Mary uznała, że skoro mieszka w simowym Hollywood to przydało by się poznać sąsiadów, ale w inny sposób niż jej mama ...
Poznała pewnego sąsiada, ale okazało się, iż nie lubi dzieci ... Ale jednak to nie przeszkadzało w dowcipach, rozmowie, i poznaniu się :>
Po odwiedzaniu sąsiadów Mary zjadła sałatę, bo jej mama oczywiście była zajęta i nie miała czasu na gotowanie. Ale by z głodu nie umrzeć Ola zamówiła sobie pizze, którą odebrała - Mary.
Sandra również załapała się na pizze choć jej ulubionym daniem jest sushi ...
Koniec dnia Mary bujała w obłokach pogrążając, się w marzeniach. Natomiast Ola i Sandra wybrały telewizje ..
C.D.N - jutro :3











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz